Top Rated

F*CK YOU PRIUS DRIVERS
Look Ma, No Pants! Cocaine! Fred! 69!
"Youtube Live" (Live Your Life parody)
I Hate Them. I do
Bike Hero
Sega CD - Angry Video Game Nerd
skip this video please
PCS Destroys Intelligent Design in 10 second
Twitter Ruined My Life!
RIGHT IN THE NIPS!
Britney Spears - Womanizer - Parody
Back To LIfe
Snow Patrol - Chasing Cars (acoustic)
Shane Mercado Does Beyonce's "Single Ladies" - The Bonnie Hunt Show
This Could Be a Problem
Attractive Girls Union Refuses To Talk With Mike Greenman
Will It Blend? - YouTube Live
Hardly Working: Daylight Savings
Ballstate Insurance Commerical
Gears of War 2 - Blood & Gore Montage 2: BY BEN BUJA
Justin singing Common Denominator - Justin Bieber Original
It's not Delivery... it's [inappropriate].
Soulja Boy's "Swag 18" on MTV [FULL EPISODE]
SCHERZO TELEFONICO - IL PROF
KA-POW! Splendid's SSSSSuper Squad - Mirror, Mirror

Most Viewed

Britney Spears - Womanizer - Parody
Shane Mercado Does Beyonce's "Single Ladies" - The Bonnie Hunt Show
Bike Hero
I Hate Them. I do
Lips sing Take On Me
F*CK YOU PRIUS DRIVERS
Katy Perry - YouTube Live
Girlicious - Baby Doll
Big Kahuna
skip this video please
Sega CD - Angry Video Game Nerd
NEW Britney Spears - For The Record Commercial
"Youtube Live" (Live Your Life parody)
Rihanna - Rehab (Official Full Music Video) Ft. Justin Timberlake
Top Gear Part1of2 Mika Häkkinen teaches James how to Race!
Look Ma, No Pants! Cocaine! Fred! 69!
Rejected Bond Girl Auditions - Comedy.com
Snow Patrol - Chasing Cars (acoustic)
Super Obama Girl at YouTube Live
Rihanna - Rehab (Official Full Music Video) Ft. Justin Timberlake HQ / © UNIVERSAL MUSIC GROUP OWNS
Beyonce & Barack Obama - Joe Biden Parody "Single Ladies" SNL (Still Not Deleted by YouTube)
Phone Book of FAIL!
Knock yourself out
Top Gear Part2of2 Mika Häkkinen teaches James how to Race!
Kevin Garnett suspended 1 game for hitting Andrew Bogut.

Ostatnio ogldane

Katy Perry - YouTube Live
Mike Relm vs. The Spirit vs. Punisher vs. Transporter
Rockin' Live
"Monkey Jazz" : BEARDYMAN & mr_hopkinson™
YOUTUBE LIVE: THE NEXT EVOLUTION OF DANCE...
Maybe I Will, Julia Nunes (me)
Will Chad Vader Go To Youtube Live?
It's a New Day (Enhanced) - will.i.am - Dipdive.com
Youtube LIVE: I Can't Believe It's Not A Cash Gifting Scheme
YouTube Live - November 22nd, 2008
See Miss Busters at YT Live!
Freddie Wong will perform at YouTube Live
SNOWBLOOD
JOSH PYKE: Guitar Boat Hero
Animated Aurora Borealis, from Orbit
A Virtuous Cycle: Bicycling in DC
Little Change... Big Difference
Trucking, Fuel, and Lives
Mothers of Violence: New Orleans, LA
★Postville: Ground Zero on the Immigration Debate.★
Art in a time of war
Factory Town Blues
MOLESTED MEMORIES
A Fight for the Land
Tips from the Frontlines: Part 1

Watch on mobile

The Opener - You Need Direction
Carlinhos
Paola Turci, Marina Rei e Marco Fabi "Gianna"
Brent Weinbach live at The Purple Onion
Cynthia
ぬこぬこマッサージ
Tips On How To Get Into Playboy Mansion
Join the New Child Actor's Guild!
Friendly Neighbour Polka (Pri Sosedovih Na Obisku) - Avsenik
自動消毒馬桶
A Fantástica Fuga de Magnólia - Animação
NCH: Pillow Fight!
Countdown to the Last Mission to Hubble
timbap digital DJing - basic interaction
Robert Gibbs at Studio 08 at the Pepsi Center
The Adventures of Boxhead & Roundhead - At Sea
Faça sua Rima/Sorrir - África lá em Casa -
Lost Coastlines- A.C. Newman and Will Sheff
Failed Sitcoms - Safe-T Woman
Sadie's Gaming Infection Ep 37 - Charlie & The Chocolate Factory
runescape drawing - concept for barrows ratick the eratic
The Opener - Sensei Ted Feat. Ted Alexandro
Mystery Unboxing!
Bienal do Livro em SP
Make A Hot Girl Laugh: All-Star Chest (Episode 17)
some news
  • Najładniejsza bramka 13. kolejki Premier League

    Najładniejsza bramka 13. kolejki Premier League
    Za nami 13. kolejka Premier League, czas więc na zwyczajowy wpis poświęcony najładniejszej bramce minionego weekendu. Jako, że w dziesięciu spotkaniach padło sporo, bo 28 goli, mamy z czego wybierać. Poprzednio najwięcej głosów oddaliście na trafienie Haydena Mullinsa z meczu Middlesbrough – West Ham. Zobaczymy, kto zdobędzie Wasze uznanie tym razem.

    1 – Bosingwa (West Bromwich Albion – Chelsea)

    Prawy obrońca The Blues popisał się kapitalnym uderzeniem z ok. 25 metrów. W pojedynku jeden na jeden szybkim zwodem uwolnił się od kryjącego go obrońcy i strzelił lewą nogą, zakręcając piłkę w kierunku krótkiego słupka. Scott Carson miał futbolówkę na palcach, lecz nie był w stanie wypchnąć jej nad poprzeczkę.

    2 – Ronaldo (Manchester United – Stoke City)

    Skrzydłowy Czerwonych Diabłów zalicza kolejne w swojej karierze trafienie z rzutu wolnego. Strzelił nad murem, a nieco dziwna, opóźniona rotacja zmyliła bramkarza Stoke. Choć piłka leciała w środek bramki, uderzenie było na tyle mocne, że przełamało ręce Sorensena.

    3 – Welbeck (Manchester United – Stoke City)

    Druga bramka z meczu, w którym nasi ulubieńcy rozbili beniaminka. Danny Welbeck w spektakularny sposób zameldował się w Premier League. Potężnym strzałem z 25-26 metrów umieścił piłkę w samym okienku bramki gości. Poezja dla naszych oczu.

    4 – Taylor (Newcastle – Wigan)

    (0:10 - 0:20)

    Po szybkiej akcji Wigan Ryan Taylor już w 3. minucie meczu wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kolejny w naszym zestawieniu strzał z dystansu, tym razem półwolej. Piłka przeleciała nad bezradnym Shayem Givenem lądując pod poprzeczką jego bramki.

    5 – Ireland (Hull City – Manchester City)

    Jedna z dwóch bramek zdobytych przez Stephena Irelanda w tym meczu. Pomocnik The Citizens przyjął piłkę płasko dośrodkowaną na 16. metr i uderzył obok aż dwóch będących przed nimi obrońców. Pokaz dobrej techniki (uderzenie „klepką” z kozłującej piłki) i doskonałej precyzji. Futbolówka wylądowała tuż przy słupku bramki Hull.

    Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.

    Premier League, Premiership, Video,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Polska Ekstraklasa – czemu jest tak Ĺşle?

    Ekstraklasa
    Piękne, słoneczne popołudnie. Kibice lokalnego klubu Zagłębie Sosnowiec tłumnie przybyli na stadion dopingować swoim pupilom. Również kibice ich dzisiejszych rywali – ŁKS ŁÓDŹ – w mniejszej grupce przyjechali ze swojego miasta starać się ze wszystkich sił pomóc drużynie z Łodzi w wywiezieniu kompletu punktów z Sosnowca. Jak się później okazało wcale nie musieli tego robić, ponieważ obie drużyny „dogadały” się wcześniej jaki dokładnie będzie wynik. Zamiast zaciętej gry, fani zarówno na stadionie jak i przed telewizorami dostrzegli, że bramki padają w bardzo dziwnych okolicznościach, a mecz nie jest ani w połowie tak ciekawy jak miał być…

    Powyższa sytuacja jest jedną z wielu, które zdarzają się po kilka razy na każdy sezon i to nie tylko w Ekstraklasie, bywa tak także w niskich i najniższych klasach rozgrywkowych w Polsce. Nie zawsze jest tak jak wyżej, że działacze jednej drużyny płacą drugiej, za „pewne zwycięstwo”. Nieraz przekupuje się także sędziów lub jednego zawodnika, aby w odpowiednim czasie sfaulował swojego przeciwnika w polu karnym, co gwarantuje rzut karny i niemal stuprocentową szansę na bramkę. Jakie są tego konsekwencje? Można wymieniać ich tysiące, np. wyobraźmy sobie taką sytuację: ostatnie spotkanie ligi w danym sezonie, druga drużyna w lidze gra z zespołem któremu nie zależy już na żadnych punktach, bo nie zmieni to jego pozycji w tabeli, a lider ma przewagę nad drugim miejscem rzędu dwóch punktów. Tak więc wicelider w razie wygranej zdobywa mistrzostwo kraju, a żeby sobie to zapewnić, kupują mecz od obojętnego klubu i tym samym zdobywa tytuł mistrza. Czy to jest jedynym powodem, dla którego polska liga nigdy nie będzie nawet w połowie tak mocna jak angielska, a Wisła Kraków, Legia Warszawa, czy Lech Poznań nie będzie Manchesterem United, Chelsea Londyn, czy chociażby przeciętnym Celticiem Glasgow? Na pewno nie, na to składa się jeden z trzech głównych czynników, które postaram się przybliżyć się przy pisaniu tego artykułu, porównując w razie potrzeby naszą rodzimą ligę z rozgrywkami najlepszymi na całym świecie - angielską Premiership.

    Pseudokibice

    Nieraz można się dziwić, dlaczego na polskie stadiony przychodzi tak mało osób, a trybuny przypominają zapomniany obiekt, na którym zasiadają jedynie odważni kibice i chuligani. Przyczyną tego są nieobliczalni psychopaci, których w 80% w ogóle nie interesuje mecz, tylko burdy na stadionie, zadymy i walki z policją, a za przynależność do grupy innych kibiców są gotowi pobić, czy nawet zabić…

    Nie ma się więc co dziwić, że u nas nie ma takiej niesamowitej atmosfery jak np. na Old Trafford. Nie wiem jak innym, ale mi jest bardzo ciężko wyobrazić sobie taką sytuację, którą opowiedział mi mój kolega mieszkający w Anglii, że na mecze przychodzą całe rodziny: dziadkowie, dzieci, rodzice, aby wspierać z całych sił i gardeł swoich pupili. Właśnie ta różnorodność wiekowa, płciowa zapewnia coś niepowtarzalnego na trybunach, a jak to się mówi: „kibice to 12. zawodnik”, który nieraz potrafi bardzo poprawić atrakcyjność danego spotkania, dzięki swojemu ambitnemu dopingowi.

    Ten problem jest wielką zmorą w naszej piłce. Bo jak można nazwać inaczej śpiewanie na boiskach rasistowskich pieśni na swoich rywali, krwawe walki pomiędzy kibicami w „imię swojego klubu”? Takie zachowania potwierdzają jak płytki intelekt mają, bo jaki normalny człowiek, który wie jakim okrucieństwem była masowa zagłada Żydów w Oświęcimiu, potrafiłby chwalić w pieśniach takie zachowania i skierować je przeciwko swoim przeciwnikom? Z pewnością jest to wielka plama na honorze naszej piłki. Niestety ten problem także dotyczy prawie wszystkich polskich lig…

    Do widzenia panie prezesie! Już dosyć się pan nakradł!

    Z pewnością większość zna takie przysłowie: „Ryba psuje się od głowy”. Tak też można przytoczyć to powiedzenie do dosyć kiepskiej sytuacji finansowej w naszych klubach. Niestety majątek polskiej piłki jest bezkarnie rozkradany przez nieudolnych działaczy, prezesów PZPNu i większych, jak i mniejszych klubów. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, dlaczego środki dostarczone z Unii Europejskiej na budowę autostrad, hoteli, czy nowych stadionów, które mają służyć nam za 4 lata na Mistrzostwach Europy znikają, bądź są zamrożone na kontach, a obiektów jak nie było tak nie ma, za to działaczom żyje się coraz to lepiej. Jestem pełen podziwu dla nielicznych, którzy już coś robią i zrobili, albo chociaż starają się to czynić.

    Nasuwa więc się pytanie, czy ma to wpływ na prestiż Ektraklasy? Moim zdaniem jest to największy czynnik, który rujnuje naszą piłkę nożną. Dlaczego? Przykładów można podawać bez liku, a oto jeden z nich: Łukasz Sosin, którego nie zadowalały wcale zarobki w Odrze Wodzisław postanowił przenieść się za granicę. Zgłosił się po niego malutki klub, z małego kraju – Cypru – chodzi tu oczywiście o Anarthosis Famagusta. Jest to klub niepozorny na pierwszy rzut oka, ale dzięki fantastycznemu zorganizowaniu odnosi wielkie sukcesy. Dostali się przecież w tym sezonie do fazy grupowej elitarnej Ligi Mistrzów (czego nie osiągnął żaden polski zespół od 1997 r.) i potrafili zdobyć kilka punktów, między innymi z europejskim gigantem – Interem Mediolan. Jak więc jest to możliwe, że drużyna z teoretycznie słabszej ligi niż Orange Ekstraklasa osiągnęła tak wiele w przeciągu kilku lat? Nie powinno zaskakiwać to, że Polska nie ma klasowych piłkarzy w szeregach narodowych zespołów, ponieważ co lepszy wyjeżdża za granicę. Ucieka tam, gdzie dostanie większą szansę na rozwój i zarobi tyle, ile mu się naprawdę należy.

    Co więc można zrobić?

    Myślę, że dopóki nasze drużyny nie będą bogatsze i nie będą zapewniały szans rozwoju młodych talentów, działacze i prezesi nie przestaną kraść, polscy chuligani nie przestaną hańbić tego pięknej dyscypliny, rząd nie zapewni dobrych szkół sportowych, to nie wypromujemy wielkich zawodników. Jeśli zaś znajdą się tacy, to nie uda się ich zatrzymać w Polsce. Zostaną jedynie ci, którymi się żaden klub europejski nie zainteresuje się oraz ci, którzy są słabsi.

    Wypadałoby coś zacząć robić, bo bez tego Europy nie zwojujemy…

    Polska, PZPN,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Danny Welbeck. Kim on do diabła jest?

    Danny Welbeck
    Organizatorzy konkursów typu „wybierz najładniejszą bramkę kolejki” mają spory ból głowy. Wszystkie 5 goli strzelonych przez Manchester United drużynie Stoke otarło się o perfekcję. O ile kunszt strzelecki Cristiano Ronaldo albo Dimitara Berbatova nikogo już nie dziwi, to ktoś mógłby spytać o zdobywcę czwartego gola, Dannyego Welbecka. Kim on do diabła jest?

    Czarnoskóry napastnik (występujący też czasem na prawym skrzydle) jest prawdziwym diabłem. Czerwonym oczywiście. Urodził się w Manchesterze i od dziecka marzył o występach na Old Trafford. Jego marzenia, choć z pozoru dziecięce, a co za tym idzie naiwne, spełniły się szybciej niż sam Danny mógł przypuszczać.

    Welbeck dopiero za kilka dni skończy 18 lat. Młody wiek nigdy nie był dla niego przeszkodą w osiąganiu życiowych celów. Najpierw świetnie radził sobie w Akademii Manchesteru United. Znakomite występy zostały oczywiście docenione przez sztab szkoleniowy klubu, który zdecydował się przesunąć Dannyego szczebel wyżej – do drużyny rezerw. Młodziutki napastnik odpłacił się w ubiegłym sezonie za zaufanie strzelając trzy bramki rywalowi zza miedzy, czyli Manchesterowi City.

    - To dobry piłkarz, który jeszcze potrzebuje trochę czasu. Cieszę się, że to chłopak urodzony w Manchesterze – mówił wtedy sir Alex Ferguson. Choć Welbeck potrzebował czasu, to nie przeszkodziło to szkockiemu menadżerowi włączyć tego piłkarza do szerokiej kadry zespołu na finał Ligi Mistrzów w Moskwie!

    Doskonałe recenzje Welbeck zbierał również od innych członków sztabu szkoleniowego. Paul McGuinnes, trener Anglika w Akademii MU, twierdzi, że „Danny jest niezmiernie utalentowany, dobry technicznie i potrafi walczyć zarówno w ofensywie, jak i defensywie”. McGuinnes zwracał także uwagę na osobowość Welbecka, który – jak zapewnia trener – potrafi być liderem na boisku i poza nim.

    O charakterze Dannyego Welbecka świadczy również bramka strzelona podczas ostatniej kolejki. W potyczce ze Stoke City ten młody piłkarz wykazał się niezwykłą pewnością siebie. Huknął z ponad 30 metrów i trafił! W samo okienko, obok bezradnie interweniującego bramkarza Thomasa Sorensena.

    - To niesamowite uczucie. Chyba każdy młody chłopiec z Manchesteru marzy o tym, żeby strzelić gola na Old Trafford. Nie ukrywam, że myślałem o takiej bramce każdego dnia podczas mojej przygody z piłką – mówił dla MUTv Danny Welbeck.

    Talent Welbecka zaczyna być również doceniany przez całą angielską społeczność piłkarską. Danny ma już za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach kraju. Niestety, w koszulce reprezentacyjnej nie wiedzie mu się, jak na razie, tak dobrze jak czerwonym trykocie ManUtd. Być może, gdyby Welbeck nie został wycofany ze składu Anglii U19 na tegoroczne Mistrzostwa Europy do lat 19 w Czechach, to Anglia osiągnęłaby znacznie więcej (drużyna Briana Easticka nie wyszła nawet z grupy). Po ostatnich wydarzeniach Dannym Welbeckiem być może zacznie interesować się sam Fabio Capello.

    Danny Welbeck,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Słów kilka Manchester United - Stoke City

    Danny Welbeck
    Wczoraj, o godzinie 16:00, piłkarze ze Stoke zawitali do naszego piekiełka. Wspomnień dobrych raczej nie wywiozą, co najwyżej kilka koszulek piłkarzy United. Wynik 5:0, wiele fajnych momentów w tym: rocznica, setna bramka, jeden debiut i jedna wspaniała pierwsza bramka. Czego chcieć więcej ?

    I tak uwaĹźamy, Ĺźe najgroĹşniejszym naszym rywalem jest Chelsea“,

    Tekst powstał, tradycyjnie już na podstawie przemyśleń i dyskusji, w której udział wzięli sebos_krk, michal85 oraz Kula.

    Przed meczem

    To juĹź trzeci mecz z “nowym ludĹşmi w Premier League”. W poprzednich meczach z beniaminkami United za kaĹźdym razem strzelało cztery bramki. Z West Bromwich Albion poszło gładko ale juĹź Tygrysy z Hull przysporzyły nam sporo nerwĂłw. Tu małe wtrącenie, bo poprzednio o tym zapomnieliśmy - szacunek dla Was Hullczyki, macie duĹźe cojones, mamy nadzieję, Ĺźe zostaniecie w lidze na długo. Wczorajszy mecz ze Stoke, miał być łatwy i przyjemny ale chyba w głowach kibicĂłw United, dĹşwięczała lekka niepewność z gatunku “co tym razem”. Na szczęście poszło gładko i skończyło się na 5:0. Na pewno najbardziej znaną postacią Stoke jest obecnie niesamowity Rory Delap człowiek, ktĂłry powoduje, Ĺźe obrońcom lepiej jest wybić piłkę na rzut roĹźny niĹź na aut. Wczoraj niesamowity wrzut z autu udał się tylko raz ale spowodował wielkie zamieszanie w szeregach obronnych, potem gdy tylko Rory brał do rąk piłkę oĹźywało Stretford End i znanymi sobie sposobami, powodowało dekoncentrację Delapa. W efekcie zamiast atomowych rzutĂłw mieliśmy, cokolwiek marne rozegrania piłki. Nasi piłkarze z kolei mieli zatrzeć słabe wraĹźenie po meczu z Arsenalem. Gary niby kontuzja ale w to nie wierzymy, SAF chyba nie chciał robić mu przykrości i sadzać na ławkę. Zamiast niego pojawił się O’Shea. Zabrakło rĂłwnieĹź Rio i Rooneya. Szansę na grę otrzymał odstawiony ostatnio na boczny tor Tevez.

    Spotkanie było okazją do świętowania dwóch szczególnych liczb : pięćdziesiąt lat kariery Sir Alexa Fergusona i setnego gola Ronaldo (sto pierwszy też był :)). Liczby piękne ale przecież są tacy, co Fergusona by już dawno zwolnili a Ronaldo sprzedali.

    Mimo zwycięstwa, szczególnie szczęśliwi nie jesteśmy, biorąc pod uwagę, że tydzień temu spokojnie mogliśmy zrobić to, co wczoraj zrobiła Aston Villa.

    Bramki

    1:0 - Ronaldo (3′)
    2:0 - Carrick (45′)
    3:0 - Berbatov (48′)
    4:0 - Welbeck (83′)
    5:0 - Ronaldo (88′)

    Taktyka i skład

    Właściwie takie United jak lubimy, 4-4-2, hura i do przodu. Przeciwnik mało wymagający a mecz na Old Trafford, nie mogło być inaczej.

    Skład United: Van der Sar, O’Shea, Evans, Vidic, Evra, Ronaldo, Fletcher(62′ - Gibson), Carrick, Park(62′-Welbeck), Berbatov, Tevez(74′-Manucho).

    Skład Manchesteru United poczas meczu z Stoke City

    Skład Stoke: Sorensen, Griffin(78′-Wilkinson), Faye, Shawcross, Higginbotham, Olofinjana(31′-Cresswell), Diao, Faye, Delap, Fuller(68′-Kitson)

    Oceny piłkarzy, wywiązanie się z zadań

    Van der Sar - raz popisał się refleksem, raz bardzo nieprzyjemnie minął się z piłką w zamieszaniu pod bramką. Raczej miał mało pracy.

    O’Shea- niespodziewanie pojawił sie na boisku zamiast Rafaela. Zmiana zapewne podyktowana, obawą przed Delapem, w końcu O’Shea jest wysoki i dobrze gra głową. Zaskoczył wszystkich pozytywnie, pierwszą polowe grając właściwie na pozycji prawego pomocnika. dobrze mu to wychodziło. Choć momentami gubił się w ataku, i szybkość akcji United lekko go przerastała. Kilka niefrasobliwych podań w nogi biegnących kolegĂłw. Z jego podania mogła paść bramka meczu ale sędzia nie zauwaĹźył reki u rywala.

    Vidic - jednoosobowa formacja obronna w swoim Ĺźywiole, gdy nie ma Rio, Serb rządzi w obronie. I daje takie widowisko jak gdyby grał w reprezentacji (kto oglądał ostatni mecz Serbia-Niemcy, wie o czym piszę). Właściwie kaĹźdą akcję Stoke niszczył w zarodku, zamiast uganiać się za napastnikami, zupełnie odciął ich od piłek. W okolicach 10 metra od środka boiska ustanowił “Vidic Zone” i praktycznie Ĺźadna piłką przez nią nie przeleciała. Taka gra zasługuje na szczegĂłlne zainteresowanie, zamiast dawać przeciwnikom pole do popisu, lepiej przechwytywać piłki ktĂłre do nich zmierzają. W czasie meczu miał trzy-cztery takie interwencje: gdy Evans ustawiał się i oczekiwał przyjęcia piłki przez przeciwnika, Vidic rzucał się do piłki i było pozamiatane. Mam nadzieję, Ĺźe Rio mecz oglądał. Dwucyfrowa liczba wygranych pojedynkĂłw główkowych, znakomite interwencje, bezbłędny, wyjątkowa pewność gry (a ta brała się z bardzo dobrej postawy Evansa). Drugi nasz obrońca nie miał przy takiej grze czym się wykazać…

    Evans - … ale jeśli juĹź coś robił to teĹź bezbłędnie, dobrze pilnował Fullera i znakomicie współpracował z Vidicem. DuĹźa pewność gry ale wczoraj Serb nie dał mu zbyt duĹźo okazji do wykazania się. Czy to nie był przypadkiem najlepszy występ naszej obrony w tym sezonie ? Ile Stoke oddało strzałów na bramkę United ? pół ?

    Evra - dobry występ, kilka udanych rajdĂłw ale raczej się…nudził.

    Ronaldo- dwie piękne bramki (nr 100 i 101) oraz asysta i dobra gra na luzie momentami na zbyt duĹźym luzie. W końcu wolne przyniosły skutek. Kapitalna bramka i podobnie jak Boruc, bramkarz Stoke, miał niewyraĹşną (Rutinoscorbin?) minę gdy piłka nagle skręciła w odległości 5-6 metrĂłw od bramki. Znowu to samo, bramkarz leci w jedną stronę a piłką w drugą. Setna bramka dodała mu skrzydeł, był wszędzie inicjował akcje. Raz czy dwa asekurował O’Shea w obronie. Cristiano jakiego wielbimy. Tylko tak dalej. Niedawno czytałem głupoty o tym jak jest samolubny itp. polecam mądralom obejrzeć koniec meczu gdy na boisku pojawił się Manucho a samolub Ronaldo mimo świetnych okazji do strzału, za wszelką cenę dogrywał do Angolańczyka, by ten na OT mĂłgł się cieszyć ze swojego pierwszego gola.

    Fletcher- dużo walki w środku pola, głównie dzięki niemu ta część boiska należała do United.

    Carrick- spokojnie regulował tempo gry. Przerastał przeciwników o klasę, choć jeszcze nie można mówić o świetnej formie. dobry występ przypieczętował pięknym golem. Carrick strzelił już tyle bramek ile w całym zeszłym sezonie. I tu stop, to już druga bramka po kontuzji. Od powrotu na boisko, Michael gra coraz odważniej, coraz więcej strzela coraz częściej w polu karnym przeciwnika. Tego zawsze brakowało. Ta zmiana zaskakuje i to bardzo pozytywnie. Wydawało się jeszcze niedawno, że środek pola to nasza pięta achillesowa. Scholes kontuzjowany, Owen też. A tu na naszych oczach w przeciągu miesiąca czy dwóch, Fletcher przeszedł metamorfozę i stał się rewelacyjnym defensywnym pomocnikiem, Anderson jest w trakcie zmian. Teraz się okazuje, że i Carrick się rozwija. WOW :)

    Park- jeden z lepszych na boisku. Często zmieniał pozycje, schodził ze skrzydle do środka, strzelał, walczył. A Nani, który wydawał się pewniakiem na słabszego przeciwnika, oglądał Koreańczyka z ławki. A nasi rywale niech dalej żyją w przekonaniu, że Park jest tutaj by sprzedać więcej koszulek w Azji.

    Berbatov - występ podobny do wielu innych w jego wykonaniu. typowa dla niego bramka, znalazł się w odpowiednim miejscu i wykorzystał szanse. Czekamy na mecz, w ktĂłrym będzie musiał się postarać bardziej…

    Tevez- brakuje mu przełamania. Dochodzi do sytuacji, ale nie potrafi ich wykończyć. Asysta przy golu Berby. Słabszy okres powoli mija. Carlos zbyt blisko środka przejmuję piłkę i potem nie ma szans na pojawienie się w polu karnym we właściwym momencie.

    Welbeck- fantastyczny debiut ligowy. Nie grał wiele, ale zdobył piękną bramkę.

    Manucho- mimo usilnych prób swoich i Ronaldo nie udało się zdobyć bramki

    Gibson- mimo krótkiego pobytu na murawie, stworzył kilka ciekawych akcji, widać dużą umiejętność rozegrania akcji w środku pola.

    Błędy sędziowskie

    Tylko trzy żółte kartki, jedna niezauważona ręka. Sędzia poza widowiskiem a nie w jego centrum. Brawo dla Pana Petera Waltona.

    Uwagi do taktyki.

    Brak.

    SkrĂłt spotkania

    Galeria z meczu

    Danny Welbeck, Manchester United, Manucho, Stoke City,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Cristiano Ronaldo: 40, 100, 125, 170… 200, 250…?

    Cristiano Ronaldo
    Najjaśniejszy Panie, do zatrzymania Ronaldo na Old Trafford potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze - Shakespeare o Cristiano.

    Nowy kontrakt dla niewolnika

    Cristiano RonaldoRonaldo dołoĹźył wczoraj kolejne 2 trafienia i mimo, Ĺźe sezon rozpoczął się dla niego z miesięcznym opóźnieniem, to w klasyfikacji strzelcĂłw juĹź od dawna prowadzi ze sporym zapasem - łącznie 9. Ponadto to co wcześniej było dla niego sporym problem, a w tym sezonie stało się powodem do dumy, to liczba asyst - 6, i tu rĂłwnieĹź pierwsze miejsce…

    Ronaldo idzie jak burza i chyba nikt nie ma wątpliwości, Ĺźe powoli wraca do optymalnej formy, dlatego nie moĹźe dziwić fakt, Ĺźe wysokość kolejnego kontraktu musi być z kosmosu. “To przecieĹź normalne, Ĺźe piłkarz oczekuje umowy, ktĂłra będzie adekwatna do tego, co pokazuje na boisku oraz do jego pozycji w klubie” oznajmił jeden z przedstawicieli agencji menedĹźerskiej prowadzonej przez Jorge Mendesa.

    Gwiazdor United, ktĂłry jeszcze do niedawna był niewolnikiem Fergusona, grającym na Old Trafford za 125 tys. funtĂłw tygodniowo, juĹź niedługo zwiększy swoje dochody do 170 tys… Dzięki czemu wyprzedzi innych niewolnikĂłw o 10 (w przypadku Robinho) i 20, 25 (w przypadku Lamparda i Terry’ego).

    Podpisanie nowego kontraktu jest waĹźne z dwĂłch powodĂłw. Pierwszym z nich jest tzw. prawo Webstera, ktĂłre pozwoli Portugalczykowi za 2 lata wykupić ostatni rok swojego kontraktu za 12 mln funtĂłw. PrzedłuĹźenie umowy znacznie oddali ten termin, a takĹźe zwiększy wysokość kary do 16 mln… Drugim powodem jest tzw. profesjonalizm objawiający się uczciwością i lojalnością wobec klubu, kibicĂłw, ktĂłry byłby argumentem dla kaĹźdego piłkarza, w tym takĹźe Ronaldo. Niestety 2 ostatnie cyrki poddają to w wątpliwość.

    Tak naprawdę kontrakt (poza grubością portfela Ronaldo) niczego nie zmieni. Możemy być niemal pewni, że lato 2009 będzie wyjątkowo burzliwe, a Calderon mimo deklaracji dołoży wszelkich starań, aby ściągnąć Portugalczyka do Madrytu.

    Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.

    Karuzula transferowa

    MegastoreTak jak gracze United cieszą się nieustawicznym zainteresowaniem ze strony Calderona, tak zawodnicy Spurs nie narzekają na brak ofert z Old Trafford. Po sagach związanych z Carrickiem i Berbą nadszedł czas na Bale’a. Informacja jak najbardziej niepotwierdzona, jednak biorąc pod uwagę kilka poszlak związanych z całą sytuacją, moĹźna mięc niemal pewność, Ĺźe Ĺşdzbło prawdy w tym jednak jest… Podobno Harry Redknapp zagiął parol na Wayne’a Bridge’a z Chelsea, a zapytany o transfer Bale’a oznajmił, Ĺźe mĂłgłby rozwaĹźyć taką propozycję. Na dzień dzisiejszy wydaję się, Ĺźe Fergusonowi brakuje perspektywicznej alternatywy dla 27-letniego Patrice’a, a pamiętając powaĹźne zainteresowanie ze strony United z przed roku, nie moĹźna wykluczać, Ĺźe Ferguson ponownie sprĂłbuje ściągnąć Walijczyka na Old Trafford. Gareth to przede wszystkim szybki i agresywny zawodnik, ktĂłry w niejednym klubie byłby solidnym skrzydłowym. Dlatego jeśli powaĹźnie popracuje nad swoją grą w destrukcji, to w przyszłości mĂłgłby stworzyć razem z Rafaelm da Silvą zabĂłjczy duet bocznych obrońcĂłw na wiele lat.

    Oczywiście Bale’a moĹźna było kupić duĹźo wcześniej i duĹźo taniej, ale podobnie jak to miało miejsce z transferem Ramseya, Ferguson przegrał wyścig… Tego błędu nie popełniono przy zakupie Fabiana Delphe, ktĂłry jeszcze tej zimy zasili “Czerwone Diabły” za 5 milionĂłw funtĂłw. 18-letni Angol, to skrzydłowy z Leeds, ktĂłremu przyjdzie rywalizować o miejsce w pierwszym składzie z gwiazdami United. Jednak o wiele ciekawiej wygląda sytuacja Bastiana Schweinsteigera, ktĂłremu pod koniec obecnego sezonu wygasa kontrakt z Bayernem Monchium. Nielubiany Niemiec przyznał ostatnio, Ĺźe chętnie zmieniłby otoczenie (oraz wyskość swojego kontraktu przyp. red.) “Jest sporo moĹźliwości gra za granicą mogłaby nieść ze sobą wiele atrakcji. Bayern to najlepszy zespół w Niemczech, jeden z czołowej piątki Europy (yhy… przyp. red.) Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy”. Wiele wskazuje na to, Ĺźe Basti podobnie jak niegdyś Ze Roberto i Michael Ballack odejdzie z Bayernu na zasadzie “wolnego transferu”. “Premier League to jedna najlepszych lig na świecie. Wiem o niej wszystko. Zawsze chciałem zagrać w Anglii, więc zobaczymy, co się wydarzy w tym roku”.

    Mistrzostwo ucieka…

    Luiz Felipe Scolari12 kolejek za nami, a United straciło juĹź niemal połowę bramek, ktĂłre wbito Diabłom w poprzednim sezonie… Ponadto w 3 wyjazdowych spotkaniach z “Big Four” zdobyliśmy zaledwie 1 punkt. Dla porĂłwnania rok temu było ich 4. “Do dla nas wielki cios, poniewaĹź potrzebowaliśmy zwycięstw w tych spotkaniach. Nasze wyniki w meczach z zespołami z Wielkiej CzwĂłrki były rozczarowujące. To zasadnicza róşnica w stosunku do zeszłego sezonu”.

    W historii rozgrywek o Mistrzostwo Anglii tylko 4 zespoły zdobyły tytuł 3 razy z rzędu, mowa o: Huddersfield Town 1924-26, Arsenalu Londyn 1933-35, Liverpoolu 1982-84 i Manchesterze United 1999-01. We wszystkich innych przypadkach hegemonia kończyła się najpóźniej po 2 sezonach. “To dla nas miła przewaga. Do końca jeszcze daleko, ale w ostatnich dwĂłch latach było odwrotnie. Mieliśmy do nich pięć punktĂłw straty i to nie było łatwe. Kiedy prowadzisz pościg nie moĹźesz sobie pozwolić na poraĹźki. Na pewno łatwiej jest nadawać tempo” - Lampard.

    Wyścig w tym roku jest trudniejszy tym bardziej dlatego, Ĺźe musimy liczyć nie tylko na potknięcia Chelsea, ale rĂłwnieĹź Liverpoolu, ktĂłry po raz pierwszy od bardzo dawna włączył się do zabawy. Na uwagę zasługuje fakt, Ĺźe ekipa Beniteza daje radę pomimo absencji Torresa czy Gerrarda, a to juĹź sygnał, Ĺźe w tym sezonie mamy do czynienia z monolitem. “Jeśli nasza przewaga osiągnie 20 punktĂłw, to dopiero się zrelaksuję. Przy tak niewielkiej róşnicy, jedyne co mogę powiedzieć to, Ĺźe musimy dalej robić swoje i nie zwracać uwagi na wyczyny przeciwnikĂłw.” - Benitez.

    Przyznam, że ostatnie zwycięstwo ze Stoke City wlało we mnie sporo optymizmu ^^, mamy silną i szeroką kadrę, a do końca sezonu jeszcze dużo czasu.

    Bastian Schweinsteiger, Cristiano Ronaldo, Frank Lampard, Gareth Bale, Luiz Felipe Scolari, przegląd prasy, Rafael Benitez,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Czy Wayne Rooney zasiądzie na tronie?

    Wayne Rooney
    Od kilku lat dużo się mówi o młodej gwieździe Manchesteru United – Waynie Rooneyu. Choć ten chłopak ma zaledwie 23 lata, na murawie stadionu Old Trafford pojawia się od czterech lat, będąc jednym z najważniejszych zawodników, na którym niejednokrotnie opiera się gra w ataku (a czasem jego rola jest ogromna także w destrukcji). Na dzień dzisiejszy jest zdecydowanie na szczycie, będąc jedną z najjaśniejszych gwiazd. Ale czy będzie potrafił się wspiąć na szczyty klubowych statystyk?

    Gwiazda Manchesteru United i reprezentacji Anglii. Czczony w niemal każdym miejscu w swojej ojczyźnie, jako jej najwybitniejsze futbolowe dziecko. Będąc w moim wieku stał się gwiazdą zarówno Evertonu, jak i reprezentacji Anglii. Został zarówno najmłodszym strzelcem Premiership (miał 16 lat i 360 dni, obecnie tytuł przejął inny zawodnik The Toffees, James Vaughan), jak i najmłodszym reprezentantem Synów Albionu (17 lat i 111 dni, obecnie tytuł należy do Theo Walcotta z Arsenalu). W ten sposób już wpisał się do kilku ważnych statystyk, choć pierwsze miejsce w obu kategoriach zostało mu już odebrane.

    Po czterech latach spędzonych w klubie z Old Trafford, statystyka Wayne’a już jest pełna wysokich wyników. Do końca poprzedniego sezonu rozegrał dla Czerwonych Diabłów 189 spotkań (w tym samym miejscu swojej kariery obecny rekordzista, Ryan Giggs miał ich na koncie już 241), strzelając 77 bramek (Bobby Charlton mając 23 lata zdobył ich 78). Choć Anglikowi brakuje trochę do tego, aby iść łeb w łeb z lewoskrzydłowym Walijczykiem, to wiele osób wciąż powtarza, że ma szanse przegonić swojego kolegę z zespołu, jeśli utrzyma swój poziom. Dużo lepiej jednak wygląda liczba strzelonych przez niego bramek. Choć często krytykuje się Rooneya za jego brak skuteczności, w tym aspekcie gry może równać się z najlepszymi zawodnikami w historii zespołu. O przywiązaniu Wazzy do klubu i jego szansach na brylowanie w statystykach wypowiedział się weteran, Ryan Giggs.

    Ryan GiggsWayne Rooney jest z nami już cztery lata i wygląda na to, że zostanie tutaj jeszcze bardzo, bardzo długo. Mam nadzieję, że on i jeszcze kilku innych zawodników zrobią to, co ja, spędzając całą karierę w Manchesterze.

    Ryan Giggs

    Mimo tak młodego wieku, w obu statystykach przegania już wiele uznanych gwiazd. Pod względem liczby występów (83 miejsce) przegonił takich zawodników, jak Gordon Strachan, Eric Cantona, czy Dwight Yorke, znanych chyba wszystkim fanom United. Strzelił też więcej bramek (25 miejsce) od Briana Kidda, Dwighta Yorke’a, Teddy’ego Sheringama, Gordona Strachana, czy Paula Ince’a. W ostatniej statystyce przed młodym Anglikiem znajdują się tylko prawdziwe gwiazdy, takie jak Cole, Solskjaer, Scholes, Giggs, van Nistelrooy, Best, Law, czy Charlton. Wayne Rooney zapewnia wciąż jednak, że ma zamiar pozostać w klubie na wiele lat i śrubować jego rekordy.

    Wayne RooneyDajcie spokój, wyobrażacie sobie mnie grającego w zagranicznym klubie? Kocham Anglię, kocham być z moją rodziną. Tutaj, w United, kibice doceniają piłkarzy, którzy dają z siebie wszystko na rzecz drużyny. Właśnie to staram się robić, tylko tego chcę. Bardziej koncentruję się na tym, żeby pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstwa w Premier League, Lidze Mistrzów oraz w Pucharze Anglii. Tym jestem najbardziej zainteresowany.

    Wayne Rooney

    Wayne Rooney jest na dobrej drodze do stania się jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii Czerwonych Diabłów, nie tylko pod względem ilości występów i strzelonych bramek, lecz także zdobytych trofeów. Jeśli pasja z przeciągu ostatnich dwóch lat utrzyma się dłużej, pod koniec swojej kariery Anglik będzie miał naprawdę liczną kolekcję medali. I choć nie zdobywa indywidualnych wyróżnień poza klubem, to w Manchesterze będzie pamiętany jako jeden z jego najwybitniejszych i najwspanialszych zawodników. Bo co do tego, że Rooney przez wiele następnych lat będzie reprezentował United chyba nikt nie może mieć wątpliwości. Zwłaszcza po geście wykonanym na Goodison Park w meczu z byłym klubem Wazzy, Evertonem.

    Wayne Rooney,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • The Treble - listopad 1998

    The Treble - listopad 1998
    Zdobycie The Treble nie nastąpiło w jeden dzień… Oficjalna strona Manchesteru United postanowiła przypomnieć miesiąc po miesiącu wspaniały sezon 1998/1999, w ktĂłrym piłkarze z Old Trafford wywalczyli pierwszą w historii potrĂłjną koronę. Tym razem czas na listopad, w ktĂłrym “Czerwone Diabły” znĂłw rozegrały wspaniały klasyk z Barceloną w Lidze MistrzĂłw, a takĹźe po raz pierwszy w sezonie nie zdołały zdobyć gola na Old Trafford.

    Liga MistrzĂłw

    JeĹźeli rozpoczęcie tegorocznej edycji Champions League od potyczki z Hiszpanami moĹźe być dobrym omenem, to na pewno wylosowanie w grupie zespołu z Danii musi być kolejnym. W listopadzie 1998 roku Manchester United gościł druĹźynę Brondby, ktĂłrą w pierwszym spotkaniu zdemolował na wyjeĹşdzie aĹź 6:2. Piłkarze sir Aleksa Fergusona nie byli zbyt gościnni i juĹź po 16 minutach prowadzili trzema bramkami. Najpierw swoim firmowym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się David Beckham, na 2:0 podwyĹźszył Andy Cole, a trzeci gol był autorstwa raczej rzadko strzelającego na bramkę rywali, Phila Neville’a. Dwa kolejne trafienia dołoĹźyli Dwight Yorke i Paul Scholes, ktĂłrzy przypieczętowali gładkie zwycięstwo 5:0 na Old Trafford.

    Kolejny mecz to juĹź prawdziwy klasyk. Wspaniała powtĂłrka meczu z Barceloną z Old Trafford, czyli 3:3 na Camp Nou. To było spotkanie, ktĂłre moĹźna by uznać za wzĂłr dla wielu druĹźyn i zawodnikĂłw, jak grać w futbol - zapierające dech w piersiach akcje, ofensywna gra, no i sześć goli - to musiało robić wraĹźenie. Mecz rozpoczął się świetnie dla gospodarzy, bo juĹź w pierwszych minutach bramkę zdobył Anderson. “Czerwone Diabły” szybko się odpłaciły, dzięki uderzeniu Yorke’a z linii pola karnego. Andy Cole dał Manchesterowi prowadzenie 2:1, ale trwało ono tylko cztery minuty - do wyrĂłwnania doprowadził Rivaldo. Walka trwała do końca i znĂłw to goście prowadzili za sprawą drugiego gola Yorke’a. Jednak podopiecznym Fergusona nie było dane zwyciężyć na Camp Nou - Rivaldo pozazdrościł Yorke’owi dwĂłch bramek i przepięknym uderzeniem z przewrotki pokonał Petera Schmeichela ustalając rezultat na 3:3.

    Premier League

    “Czerwone Diabły” strzeliły 26 bramek w siedmiu ligowych spotkaniach, ale w meczu u siebie z Newcastle United nie potrafiły przebić się przez świetnie grającą obronę rywala. “Sroki” zagęściły środek pola i wywalczyły jeden punkt w “Teatrze Marzeń”, ale mogło się skończyć o wiele gorzej, gdyby sędzia podyktował rzut karny za faul Dennisa Irwina na Paulu Dalglishu.

    Do normalnej dyspozycji Manchester United powrĂłcił juĹź tydzień później. Przyszli mistrzowie Anglii zaaplikowali trzy gole druĹźynie Blackburn Rovers. Scholes, skuteczny przeciwko zawodnikom w pasiastych strojach, zdobył dwie bramki, a trzecią dołoĹźył Andy Cole. W drugiej połowie spotkania grający w dziesiątkę Rovers napędzili trochę strachu gospodarzom, zdobywając dwa gole po strzałach Dario Marcolina i Nathana Blake’a, ale ostatecznie trzy punkty pozostały na Old Trafford.

    Na Hillsborough, stadionie Sheffield Wednesday, rĂłwnieĹź padały bramki, niestety dla Man Utd tylko jedna. W poprzednich ośmiu wizytach “Czerwone Diabły” zwyciężyły tylko raz, co Ĺşle zapowiadało to popołudnie dla kibicĂłw z Manchesteru. Pierwszy gol gospodarzy z 15. minuty potwierdził obawy fanĂłw przyjezdnych. Niclas Alexandersson z łatwością pokonał Petera Schmeichela i to strzałem z około 18 metrĂłw. Po kwadransie do wyrĂłwnania doprowadził Cole, ale tylko na tyle stać było tego dnia MU. Kolejne bramki dla Sheffield padały po strzałach Wima Jonka i wspomnianego juĹź Alexanderssona.

    W następnej kolejce znĂłw dała o sobie znać cyfra 3. Tym razem jednak widniała ona po stronie “Czerwonych Diabłów”, ktĂłre zmierzyły się z zespołem Leeds United. Prowadzenie objęli goście po golu Jimmy’ego Floyda Hasselbainka, ale tuĹź przed końcem pierwszej połowy do wyrĂłwnania doprowadził Solskjaer. Zaraz po przerwie Roy Keane strzelił na 2:1, ale sześć minut później znĂłw był remis za sprawą Harry’ego Kewella. Niespodziewanym bohaterem meczu został jednak Nicky Butt, ktĂłry na 12 minut przed końcem meczu zapewnił trzy punkty dla Manchesteru.

    Puchar Ligi

    Na trzy miesiące przed zdobyciem czterech goli w jednym meczu, Solskjaer zdobył dwa w spotkaniu Worthington Cup przeciwko Nottingham Forest. Młody skład United przez większą część pierwszej połowy był pod sporą presją ze strony rywala, ale dwa identycznie zdobyte gole przez Norwega uspokoiły poczynania “Czerwonych Diabłów”. Pod koniec meczu bramkę kontaktową zdobył jeszcze Steve Stone, ale wynik do końca się nie zmienił. 2:1 dla Manchesteru United i marzenia o poczwĂłrnej koronie wciąż były realne.

    Listopad 1998

    Premier League
    08.11 Man Utd - Newcastle 0:0
    14.11 Man Utd - Blackburn Rovers 3:2 (Scholes 2, Yorke)
    21.11 Sheffield Wed. - Man Utd 3:1 (Cole)
    29.11 Man Utd - Leeds 3:2 (Butt, Keane, Solskjaer)

    Liga MistrzĂłw
    04.11 Man Utd - Brondby 5:0 (Beckham, Cole, P. Neville, Yorke, Scholes)
    25.11 Barcelona - Man Utd 3:3 (Yorke 2, Cole)

    Puchar Ligi
    11.11 Man Utd - Nottingham Forest 2:1 (Solskjaer 2)

    »The Treble miesiąc po miesiącu«
    »The Treble - paĹşdziernik 1998«

    The Treble,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Wideo z meczu Manchester United - Stoke City

    Anderson
    Witam gorąco wszystkich fanĂłw Manchesteru United i zapraszam na relację video z meczu “Czerwonych Diabłów” z zespołem Stoke City! Boss beniaminka Premiership, Tony Pulis, cieszy się, Ĺźe obecnie jest “absolutnie wielki czas dla jego klubu”. “Garncarze” po 12 kolejkach zajmują bowiem 12 miejsce w tabeli, a takĹźe dotarli do ćwierćfinału Carling Cup, co jest pierwszym tak dobrym wynikiem od ponad 30 lat. A jeśli dodamy, Ĺźe dwie kolejki wcześniej ograli “Wielki Arsenal” 2:1 wynik jest jeszcze bardziej imponujący.

    Forma United nie wygląda ostatnimi czasy tak kolorowo. PoraĹźka z Arsenalem w lidze, remis z Celtikiem Glasgow w Champions League i zwycięstwo (1:0) po rzucie karnym w Pucharze Ligi Angielskiej - wyniki mĂłwią same za siebie. Obecnie utrzymują się na 4 miejscu w tabeli, tracąc 8 punktĂłw do liderującej Chelsea Londyn. Nie zapominajmy jednak, Ĺźe “Czerwone Diabły” nadal mają jeszcze jeden zaległy mecz.

    SpĂłjrzmy na statystyki: dzisiejsze spotkanie obu druĹźyn będzie 88. w historii. Do tej pory 30 razy obronną ręką wychodziło United, 26 Stoke, a remis odnotowano aĹź 31 razy! Bilans bramkowy wynosi 122:110. Patrząc tylko na ligowe potyczki zauwaĹźymy 26 zwycięstw “Diabłów”, 20 wygranych Stoke City i 24 remisy. Bilans bramkowy to 103:89. Na próşno szukać jednak statystyk przedstawiających potyczki zespołów w Premier League - dzisiejsze będzie pierwszym. Tak więc, jak widać, ze Stoke gra nam się “na remis”. Miejmy jednak nadzieję, Ĺźe dziś nie zobaczymy podziału punktĂłw, a pewne, we wspaniałym stylu zwycięstwo “Czerwonych Diabłów”, a tym samym awans na 3 miejsce w tabeli. Na Old Trafford “Garncarze” po raz ostatni wygrali 32 lata temu: 21 kwietnia 1976 roku United zajmowało 3. miejsce w tabeli, Stoke zaś było blisko strefy spadkowej, a mimo to wygrało 1:0.

    Jako małą ciekawostkę dodajmy, że mecz może nieść za sobą wiele jubileuszy. Dzisiejsza wygrana United może być 400 w Premiership, porażka - 150. Wayne Rooney ma szansę na 100 gola w klubowych barwach (Everton i United), Cristiano Ronaldo zaś na 100 bramkę w trykocie z diabełkiem na piersi.

    Gwiazdą druĹźyny Stoke jest bezwzględnie Rory Delap. Zawodnik słynie bowiem z… dalekich wyrzutĂłw z autu. Niego nie da się opisać - to trzeba zobaczyć. Dodajmy tylko jeszcze, Ĺźe zawodnikiem wykańczającym bramkami wyrzuty jest Ricardo Fuller, ktĂłry ma juĹź na swoim koncie 5 zdobytych bramek i tym samym rĂłwna się wynikiem z Frankiem Lampardem, Fernando Torresem, Emmanuelem Adebayorem, Robinem van Persie i Johnem Carewem.

    Wypowiedzi przedmeczowe

    Edwin van der Sar twierdzi, że United poradzi sobie z Stoke, a w szczególności z wspomnianym wcześniej duetem Delap-Fuller.

    Oczywiście zwróciliśmy uwagę na ten element ich gry i znaleźliśmy sposób na neutralizację tego zagrożenia. Po pierwsze musimy w końcu zagrać swoją piłkę w najlepszych wydaniu. A tak naprawdę wracając do autu to konieczne będzie dobre krycie i komunikacja. Taki daleki wrzut z autu wymaga nieco innego ustawienia w obronie niż wrzutka z rogu, czy dośrodkowanie z rzutu wolnego. - wyjaśnił Holender.

    Edwin van der Sar

    Kilka słów na temat meczu powiedział Tony Pulis. Menadżer Stoke stwierdził, że mecz z Manchesterem United będzie dla niego jednym z najważniejszych życiowych wyzwań.

    Zawodnicy będą tak przejęci, że aż przerażeni, ale chcemy też cieszyć się grą - powiedział. Jadąc tam musimy okazać im największy szacunek, ponieważ zasługują na to.

    Nie zmienimy nic w naszych przygotowaniach przedmeczowych, ani też nie ulegnie zmianie nasz styl gry. Po prostu pojedziemy tam i zagramy najlepiej, jak możemy. Graliśmy z Liverpoolem i poradziliśmy sobie, więc wierzymy, że możemy osiągnąć kolejny dobry wynik. Piłka nożna jest dziwną, starą grą, w której nigdy nie można być pewnym rezultatu.

    Uważam, że ludzie nie okazują sir Alexowi należytego uznania na jakie zasługuje. Zmieni się to zapewne w momencie, w którym opuści klub. Ale on i Sir Matt Busby są bez wątpienia najlepszymi managerami jakich miał Manchester United.

    Sir Alex był wielkim szczęściarzem, bo na początku kariery miał okazję i czas, na to żeby wprowadzić zmiany w klubie. Zbudował własne imperium na Old Trafford.

    Tony Pulis

    Składy obu zespołów

    Manchester United (cała kadra):
    van der Sar, Kuszczak, Foster, Rafael, Neville, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra, O’Shea, Ronaldo, Park, Fletcher, Possebon, Carrick, Anderson, Giggs, Nani, Rooney, Berbatow, TĂŠvez

    Stoke City (cała kadra):
    Sørensen, Simonsen, Griffin, Shawcross, Abdoulaye Faye, Higginbotham, Cort, Wilkinson, Dickinson, Olofinjana, Amdy Faye, Diao, Delap, Whelan, Tong, Pugh, Sidibe, Fuller, Cresswell, Kitson

    Sędzia:
    Mark Halsey


    Filmiki video z najciekawszymi akcjami spotkania

    W razie problemów z odtworzeniem filmików należy użyć przeglądarki Firefox.

    3′ Gooool! Ronaldo!

    42′ Okazja United

    45′ Gooool! Carrick!

    48′ Gooool! Berbatov!

    84′ Goool! Welbeck!

    89′ Goool! 5:0! Ronaldo!


    Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!

    Stoke City, Video,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy:


  • Dziennikarska niewiedza, czyli jak wkurzyć kibica

    Borek oraz Szpakowski
    Czy oglądając kiedyś relację z zawodów sportowych mieliście wrażenie, że komentator jest niespecjalnie zorientowany w danej dyscyplinie? A może ewidentnie nie był na bieżąco z informacjami i ciekawostkami dotyczącymi rywalizujących drużyn bądź zawodników? Być może źle wymawiał nazwiska sportowców? Albo po prostu nie potrafił stosownie i ciekawie relacjonować oglądanych przez Was wydarzeń? Tak? W takim razie witamy w klubie, bo zdaje się, że jest nas – krytyków polskiego dziennikarstwa sportowego – całkiem sporo. Śmiem twierdzić, że nie bez powodu.

    Niedawno mój redakcyjny kolega w swoim tekście odniósł się do wypowiedzi pewnego pana prowadzącego w TVP program ze skrótami spotkań Ligi Mistrzów. Pomyślałem sobie, że podobnych sytuacji kibice w naszym pięknym kraju mogliby zliczyć całe mnóstwo. Zapewne w niektórych przypadkach nasze pretensje do komentatorów i dziennikarzy są niesłuszne. W końcu nie jesteśmy nieomylni, i czasami nasza krytyka jest zbyt ostra albo bezzasadna. Ale też nie jest tak, że my – ciemna gawiedź – nie powinniśmy się czepiać, „bo się nie znamy”. Otóż wręcz przeciwnie: niektórzy kibice dysponują całkiem sporą wiedzą na temat jakiejś dyscypliny, drużyny czy konkretnych zawodów sportowych. Jak wykazał to Wiktor, wiedzą czasami wyraźnie szerszą od tej, którą „popisują się” przedstawiciele mediów. I w tym właśnie tkwi problem.

    W tym miejscu zaznaczam, że swoją krytykę skupię na dziennikarstwie związanym z piłką nożną. Nie chcę jechać po bandzie i obsmarowywać polskiego dziennikarstwa sportowego jako całości. Po pierwsze dlatego, że sam nie posiadam na tyle szerokiej wiedzy o różnych dyscyplinach, by móc rzetelnie dokonać takiej oceny. Po drugie zaś dlatego, że są w Polsce również i tacy, którzy dobrze, albo wręcz znakomicie spisują się w roli redaktorów czy komentatorów sportu. W związku z tym moja ocena nie powinna być nadmiernym uogólnieniem.

    Jak więc jest z tym naszym dziennikarstwem piłkarskim? Hm… nie wiem, czy „kiepsko” to odpowiednie słowo, ale spokojnie – jeszcze się rozkręcę. Przypadek, o którym pisał Wiktor, niestety nie jest odosobniony. Mówię tu o ewidentnych brakach w wiedzy, które przebijają z wypowiedzi na przykład niektórych orłów ekranu. Ze wszystkich przewin polskich dziennikarzy właśnie ta drażni mnie najbardziej. Dlaczego? Bo informowanie o sporcie i komentowanie wydarzeń z tej dziedziny to ich praca. A praca ta, jak każda inna, wymaga określonej wiedzy. To, że sport przez gros czytelników, słuchaczy i widzów kojarzony jest z rozrywką albo hobby nie oznacza, że ludzie profesjonalnie się nim zajmujący mogą być niekompetentni.

    Pytam więc: dlaczego pan, któremu jakaś gazeta albo stacja telewizyjna płaci za taką fuchę solidne pieniądze, nie wysili się, żeby każdorazowo dotrzeć do odpowiednich informacji? Czeka na niego stanowisko komentatorskie na Santiago Bernabeu i mecz Realu z Juventusem? Powinien zorientować się, co w Madrycie i Turynie ostatnimi czasy piszczy. Sprawdzić ostatnie wyniki obu drużyn, informacje o kontuzjach, komentarze mediów na temat formy zespołów czy niektórych zawodników, parę ciekawostek. To samo dotyczy ludzi prowadzących studio. Żeby nie było, że zbyt wiele wymagam – przecież człowiek, który przyjedzie do stolicy Hiszpanii komentować mecz na żywo i tak część z tych informacji dostanie do rąk na odprawie dla mediów, w pakieciku przygotowanym na przykład przez UEFA. Tymczasem niektórzy sprawiają wrażenie, jakby nawet nie przejrzeli tego, co ktoś dla nich ułożył! No dobra, być może zapoznali się z materiałami, ale jakoś nie udaje im się zaprezentować tego podczas transmisji.

    Tak, jak mówiłem – staram się krytykować z umiarem. Ale nie wierzę, że liczne przykłady niewiedzy (albo wiedzy nieaktualnej, co wytknął Wiktor) to zawsze niewinna nieudolność w komentarzu. Za dużo jest takich sytuacji, by wszystkie w ten sposób wytłumaczyć. Szczytem tego rodzaju niekompetencji są dla mnie dziennikarze, którzy mylą nazwiska piłkarzy. Nie mówię tu bynajmniej o niuansach wymowy. Czy Dirka Kuyta będą nazywali „Kujtem” czy „Kałtem”, jest mi raczej obojętne. Albo inaczej: miło jest, gdy komentator orientuje się, jak poprawnie wymawia się to nazwisko w danym języku, ale nie oczekuję, że będzie znał zasady wymowy piętnastu języków. Tego się więc nie czepiam. Ale już usłyszawszy o „Juanie RAMONIE Riquelme” (tak, zdarzyło się to parę razy…) dostaję białej gorączki! „Ramon” brzmi „po latynosku”, a „Roman” już nie bardzo, więc pewnie ma być „Ramon”? Czy taki jest magiczny tok rozumowania pana, który popisał się tym błędem?! A skąd się wziął Giuseppe DE Rossi, napastnik Villarrealu? Pewnie stąd, że komentator nie słyszał o 21-letnim, dopiero wybijającym się na europejskich stadionach Włochu. Słyszał za to o jego sławniejszym rodaku, Daniele De Rossim z AS Romy. Dodał dwa do dwóch i wyszło mu dwadzieścia dwa. A wystarczyło spojrzeć na kartkę ze składami drużyn, którą miał przed nosem…

    Jeszcze raz odwołam się do umiaru. Podobnie jak nie wymagam od dziennikarzy znajomości piętnastu języków, nie oczekuję od nich, że będą znali każdy news oraz każdą ciekawostkę związaną z każdą drużyną, której mecz komentują. Dlatego nie zszokował mnie fakt, że komentator nie potrafił wyjaśnić, skąd na trybunach stadionu w jednym z miast USA, gdzie swój mecz towarzyski rozgrywał w okresie przedsezonowym Manchester United, wziął się transparent ze znanym nam hasłem „Not for Sal£”. Działo się to oczywiście tego lata, gdy klub został przejęty przez rodzinę Glazerów. Jestem w stanie zrozumieć, że dla dziennikarza nie śledzącego drobiazgowo losów tego konkretnego klubu sytuacja nie była równie oczywista, jak dla nas, kibiców Czerwonych Diabłów. Przyznajcie sami, że to jednak nieco inny poziom, niż mylenie nazwisk zawodników.

    Jakość komentarza, zarówno tego w studiu, jak i tego ze stadionu, może naprawdę istotnie wpłynąć na frajdę (albo frustrację), którą z oglądania meczu mają kibice zgromadzeni przez telewizorami. Pora, by dziennikarze wzięli to sobie do serca, i potraktowali wiedzę o sporcie poważnie – jako jedno z niezbędnych narzędzi swojej pracy. Pozostaje pytanie, ile jeszcze głosów krytyki musi pojawić się na węższym lub szerszym forum publicznym, by dotarło to do ludzi, którzy ze szklanego ekranu raczą nas swoją ignorancją. Dopóki obecny stan rzeczy nie ulegnie poprawie, dziennikarska niewiedza będzie podnosić mi ciśnienie w równym stopniu, co wydarzenia na boisku.

    Dariusz Szpakowski, komentatorzy sportowi, Liga Mistrzów, piłka nożna, TVP,


    Copyright © 2008 Redlog.pl Manchester United - blog fanĂłw. Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do uĹźytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na ktĂłrą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt legal@redlog.pl aby podjąć odpowiednie działania.

    Podobne wpisy: